KropkiNaMapie.pl


Michał Janczura 2 lutego 2014 Aktualności Porady

Arsenalna – najgłębsza na świecie stacja metra. Kijów jakiego nie znacie

To się nazywa socjalistyczna architektura. Nie zna umiaru. Jak już budowali, to z rozmachem i wszystko z przedrostkiem „naj”. Kijowskie metro jest najgłębiej położonym metrem na świecie. Najgłębiej położona stacja, Arsenalna, leży 105 metrów pod ziemią.

Wszystko dlatego, że centrum Kijowa leży na wzgórzach. Żeby metro mogło jeździć na terenie całej metropolii socjalistyczni architekci musieli przeszyć wzgórza siecią tuneli i trzeba przyznać, że zeszli głęboko. Pierwszy raz przyszło mi wyjeżdżać na powierzchnię ze stacji Chreszczatyk. Samo centrum Kijowa. Jakie było moje zdziwienie, gdy stanąłem przed ruchomymi schodami, które gnały jak szalone. W dodatku patrząc z dołu nie widziałem ich końca, a nie mam problemów ze wzrokiem.

© AMY / Wikimedia Commons / CC-BY-SA-3.0

© AMY / Wikimedia Commons / CC-BY-SA-3.0

Komuś przyzwyczajonemu do metra w Warszawie, każde inne wydaje się głębokie, ale Ukraińcy „weszli” bardzo głęboko. Wyjeżdżając już po tych schodach na stacji Chreszczatyk nie wiedziałem, że za chwilę stanę przed drugimi takimi schodami, które równie szybko gnają do góry i są równie długie. Pamiętacie jak Maks i Albercik z Seksmisji chcieli się wydostać windą na powierzchnię ? Czułem się podobnie.

 

stacja arsenalna 105 metrów pod ziemią © AMY / Wikimedia Commons / CC-BY-SA-3.0

stacja arsenalna 105 metrów pod ziemią © AMY / Wikimedia Commons / CC-BY-SA-3.0

Przy każdych schodach swoje stanowisko ma obsługa. W specjalnej budce siedzi pani, która w gustownym mundurku absolutnie nie czuje się w obowiązku odpowiadać na jakiekolwiek pytania…może tylko ja miałem takie doświadczenia, ale tak na mnie burknęła, że muszę się tym podzielić. Po 4 minutach (dokładnie tyle trwa wyjazd do góry) byłem na szczycie. Jakie było moje zdziwienie, gdy okazało się, że Chreszczatyk nie jest wcale najgłębszą stacją. Arsenalna to następny przystanek na pierwszej oddanej do użytku w 1960 roku linii  Swjatoszynśko-Browarśka. 105 metrów pod ziemią. Przyznam się Wam, że zjechałem w dół tej stacji tylko po to by …zjechać. W sumie nic szczególnego, ale jednymi schodami jechałem prawie 2 minuty.

>>>>>>>> Ukraińskie góry: bez turystów za to z pięknymi widomi <<<<<<<<<<<<<

 

Nie ma biletów, ani magnetycznych, ani kartonikowych, są za to żetoniki. Takie oto:

Vincent de Groot / ccby wikimedia

Vincent de Groot / ccby wikimedia

Jaka jest zaleta żetoników? Taka, że kupuje się je w kasie na stacji metra. Czyli mamy przyjemność spotkać się z inną panią w mundurku. Równie kształcące doświadczenie. Po drugie CENA. Napisałem dużymi drukowanymi literami, bo jest naprawdę tanio. Podróż  kosztuje 2 hrywny czyli jakieś 70 – 80 groszy. Niesamowite! Warszawskie władze, opamiętajcie się!

Kijów ma trzy linie metra, którymi dojedziemy w większość interesujących nas miejsc. Ze wspominanej Arsenalnej w kilka minut dojdziemy w pobliże Ławry. Najsłynniejszego Monastyru na Ukrainie. Z Chryszczatyku rzut beretem na Majdan Niezależności, czyli miejsce pomarańczowej rewolucji i „Euromajdanu”. Podjedziemy też pod same złote wrota.

Komentarze:

komentarzy