KropkiNaMapie.pl


Tomasz Nowak 8 lutego 2014 Aktualności

Aukcje bagaży w Polsce: Lot organizuje bitwę o zagubione walizki i plecaki

Aukcje bagaży nieodebranych przez pasażerów to nowy pomysł PLL Lot. Cena wywoławcza poszczególnych toreb i plecaków ma zaczynać się od 10 zł.

Aukcje bagażu już w Polsce, wejście kosztuje 10 zł (screen z lotowskiego Airkiosku)

Aukcje bagażu już w Polsce, wejście kosztuje 10 zł (screen z lotowskiego Airkiosku)

Aukcja bagaży LOT już za nami – relację i filmiki z jej przebiegu znajdziecie pod tym linkiem >>>

Lotowskie aukcje bagaży ruszają 15 lutego. Wtedy ma się odbyć pierwsza bitwa, która rozegra się w siedzibie PLL Lot przy ul. 17 stycznia 39 w Warszawie. Żeby wejść na licytację trzeba mieć jednak bilet – kosztuje 10 zł od osoby i można go kupić w internetowym sklepie przewoźnika, czyli Airkiosku. Jak wynika z opisu liczba miejsc jest ograniczona, więc chętni powinni się śpieszyć. Jeżeli zainteresowanych nie będzie zbyt wielu sprzedaż biletów tak czy inaczej zostanie zakończona 14 lutego w południe.

Darmowe przejazdy taksówką. Kody na 20 USD >>>

W regulaminie aukcji możemy przeczytać, że trafią na nią nieodebrane rejestrowe bagaże pasażerów wraz z zawartością. Walizki i plecaki wcześniej przeszły kontrolę straży granicznej i służb celnych, więc nie trzeba się obawiać, że przyjdzie nam jeszcze zapłacić za nie np. cło. Ciekawy jest natomiast punkt:

Sprzedawca umożliwi zapoznanie się ze stanem Bagażu przed rozpoczęciem sprzedaży na ustalonych przez siebie warunkach.

Nie udało mi się znaleźć na jakich warunkach będzie odbywało się to „zapoznanie”. Zakładam, że chodzi o stan zewnętrzny, bo z opisu wynika, że do środka raczej nie będzie można zaglądać.

Nagie stewardessy, Gandalf za sterami – nietypowe instrukcje bezpieczeństwa >>>

Warto też wrócić uwagę na zapis:

W przypadku ujawnienia w Bagażu, a przed jego wydaniem nabywcy przedmiotów, których posiadanie jest zabronione, takie rzeczy zostaną przez Sprzedawcę usunięte i postąpi on z nimi zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa. Taki sam obowiązek obciążą nabywcę, jeżeli ujawnienie nastąpi po wydaniu Bagażu.

Na zakup walizki wypełnionej po brzegi kokainą przemyconą z Kolumbii bym więc raczej nie liczył ;-)

Aukcje bagażu: polowanie na skarby lub brudne gacie

Do tej pory podobne aukcje bagaży znaliśmy głównie z programu Walka o bagaż emitowanego na Discovery Channel. Tam kilkuosobowa grupa ekspertów jeździ po najróżniejszych aukcjach i kupuje w ciemno zagubione torby, walizki. Najczęściej intuicja ich nie zawodzi i trafia im się droga biżuteria, sprzęt elektroniczny, które później z zyskiem sprzedają. Delikatnie mówiąc mam jednak poważne wątpliwości na ile ten program oddaje rzeczywistość, a na ile jest wyreżyserowany.

Aukcje rzeczy z zagubionych paczek w Koluszkach organizowała też Poczta Polska. Z tym, że tam przesyłki były najpierw otwierane, a później licytowana była ich zawartość – co prawda można było trafić na całkiem niezłe okazje, ale to już nie ta sama zabawa.

Aukcje bagaży organizowane przez LOT mają wyglądać inaczej –  można się jednak zastanawiać, czy torby będą w takim stanie jak oddali je przy odprawie właściciele, czy też ktoś w nich wcześniej pogrzebie, wyjmie co bardziej wartościowe rzeczy, a dla licytujących zostaną tylko brudne gacie i stara szczoteczka do zębów. Ta pierwsza aukcja bagaży będzie więc swego rodzaju testem, egzaminem, czy w ogóle warto w ogóle chodzić na takie imprezy.

Ja postanowiłem przekonać się na własne oczy i mam już bilet. Jeśli ceny nie poszybują w jakieś astronomiczne rejony postaram się też kupić przynajmniej jedną walizkę, więc po 15 lutego możecie się spodziewać na naszym blogu relacji z opisem, czy udało mi się coś ciekawego znaleźć w środku, czy skończyłem ze wspomnianymi brudnymi gaciami.

AKTUALIZACJA:

Bilety na pierwszą aukcję bagaży lotniczych już się skończyły. Tych którym nie udało się kupić, zapraszam do przeczytania relacji na naszym blogu.

Przy okazji, jak słusznie zauważyła Marysia Dakowicz Poczta Polska zrezygnowała już z prowadzenia licytacji w Koluszkach – w treści zmieniam więc formę opisu na czas przeszły.

 

Komentarze:

komentarzy