KropkiNaMapie.pl


. 28 sierpnia 2013 Aktualności Językiem po mapie Wasze teksty

Co zjeść w Nowym Orleanie? Proponuję kanapkę po? boy

Co jeść, żeby nie być głodnym i nie mieć kłopotów żołądkowych po kulinarnych eksperymentach? Polecam kanapkę po? boy. To jeden z symboli całej Luizjany, nie tylko Nowego Orleanu.

Historia kanapki po? boy sięga czasów odległych, ale nie tak bardzo. Podobno w latach 20-tych XX wieku zajadali się nimi uczestnicy strajku tramwajarzy w Nowym Orleanie. Kanapki ufundowała jedna z miejscowych rodzin. Mieszkańcy miasta nazwali strajkujących ?biednymi chłopakami? i stąd wzięła się nazwa kanapek.

IMG_4223Podobno kanapka po? boy ma powiązanie ze światem miejscowych motorniczych tramwajów. Fot Jakub Górski

Podobno kanapka po? boy ma powiązanie ze światem miejscowych motorniczych tramwajów. Fot Jakub Górski

Inna wersja głosi natomiast, że bułka z rybną lub mięsną zawartością była najczęstszym pożywieniem biedniejszych mieszkańców południowej części stanu Luizjana. Stąd nazwa poor boy czyli biedny chłopiec. To trochę, jak z pizzą, która w swoich prapoczątkach uznawana była za danie mniej zamożnych czy nawet ubogich mieszkańców Półwyspu Apenińskiego.

Nowy Orlean ? królestwo kanapek po? boy. Fot Jakub Górski

Nowy Orlean ? królestwo kanapek po? boy. Fot Jakub Górski

Ale wróćmy do Luizjany i Nowego Orleanu. Dziś kanapki po? boy są tak powszechne, tak popularne, że serwujących je lokali jest niezliczona ilość. Oczywiście ceny są różne, od kilku do kilkunastu dolarów za kanapkę. Wg klasycznych przepisów bagietka powinna mieć długość 30 cm. W wielu przypadkach dzieli się ją na dwie części. Po prostu łatwiej jest zjeść taką kanapkę.

Co znajdziemy w środku? Najbardziej klasyczna wersja to po? boy z krewetkami ? najczęściej panierowanym, smażonymi na głębokim tłuszczu. I ja właśnie zamówiłem taką kanapkę. Do niej piwo. Poprosiłem kelnera o duże ale nie zapytałem wcześniej czy np. będzie to znana z Wysp pinta. Uznałem to za oczywistą oczywistość. I tutaj przeżyłem niemałe zaskoczenie, bo kelner postawił przede mną plastikowy kubek o objętości 1,5 litra. Ktoś powie, to tylko trzy piwa. Okej, ale przecież to są trzy piwa podane na jeden raz, w jednym ?kuflu?. Trzeba przyznać, że zrobiło to na mnie wrażenie i mogę tylko ubolewać, że zdjęcie nie oddaje prawdziwej wielkość kubka. Nie oddaje również smaku piwa Abita. To dzieło lokalnego browaru, który działa od 1986 roku. Przyznam się, że nie pamiętam już, na jakie konkretnie piwo się zdecydowałem. Wiem za to, że nie byłem zawiedziony. Piwo miało odrobinę słodkawy smak. Pewnie jest gdzieś na stronie browaru Abita Brewing Company.

Duże piwo było naprawdę duże. Na zdrowie! Fot. Jakub Górski

Duże piwo było naprawdę duże. Na zdrowie! Fot. Jakub Górski

A kanapka? Hm? Bagietka, zgodnie z tym, co przeczytałem wcześniej, była lekko przypieczona. I może dobrze, bo w godzinach popołudniowych trudno o świeże pieczywo. Nawet w Nowym Orleanie. Co w środku? Niezliczona ilość krewetek! Ciepłych, dopiero co wyjętych z oleju. Chrupiąca panierka. Oprócz tego trochę pomidorka, pociętej w paski kapusty (tak, tak kapusty?) i cytrynka, żeby to wszystko należycie skropić dla podkreślenia smaku panierowanych krewetek (jak w przypadku brytyjskiego przysmaku czyli fish and chips).

Do tego wszystkiego frytki ? smażone, nie za mikrofalówki. Posypane chili. I to cały zestaw pod nazwą ?po? boy?.

Moja kanapka po? boy. Smacznego! Fot. Jakub Górski

Moja kanapka po? boy. Smacznego! Fot. Jakub Górski

Solidna kanapka wystarczyła, żeby się nasycić. Pomógł trochę upał, bo w Nowym Orleanie temperatura sięgała prawie 42 stopni Celsjusza! Do wieczora nie zjadłem nic innego. Żadnej przekąski, słodkiego batonika. Nic a nic! Dopiero po zmroku, tak trochę na siłę, zdecydowałem się na kolejny z przysmaków ?Głębokiego Południa? czyli kurczaka smażonego na głębokim oleju. To jednak temat na osobną historię? Na dziś polecam ?biednego chłopaka?. W sieci nie brakuje przepisów, wg których przygotujecie swoją wersję przysmaku z Nowego Orleanu.

Tekst i zdjęcia: Jakub Górski

Komentarze:

komentarzy