KropkiNaMapie.pl


Darek Zalewski 1 września 2013 Aktualności Językiem po mapie

Masato, piwo z manioku przeżuwanego przez Indianki

Masato wygląda i smakuje jak mydło w płynie. Indianki przeżuwają maniok, spluwają tę mieszankę do naczynia i wszystko fermentuje dzięki enzymom zawartym w ślinie. Nie mogłem sobie odmówić spróbowania tego napoju.

Masato, tradycyjny napój alkoholowy z manioku podaje się w naczyniach z tykwy

Masato, tradycyjny napój alkoholowy z manioku podaje się w naczyniach z tykwy

Masato w Peru, a chicha w innych rejonach Amazonii, to napój alkoholowy, rodzaj piwa. Powstaje z fermentowanego manioku, albo jak kto woli juki (yucca). Koniecznie spróbujcie jeśli odwiedzicie jedną z indiańskich wiosek w Amazonii Centralnej, w Peru. Zresztą, nie będziecie mieli wielkiego wyboru, jeśli poczęstują Was tym Indianie.

Masato smakuje i wygląda jak mydło w płynie

Masato smakuje i wygląda jak mydło w płynie

Masato ma lekko słodkawo-kwaśny smak. Konsystencja i kolor jak widzicie na zdjęciach są zbliżone do mydła w płynie. Nie miałem, żadnych oporów, żeby spróbować tego napoju, choć degustację poprzedziła opowieść o tym jak powstaje masato. Ale… zobaczcie sami na filmie, który znalazłem w sieci.

 

 

Przyrządzenie tego napoju w społecznościach indiańskich powierzane jest kobietom. Korzenie juki obierają maczetą, a następnie siekają i szatkują. Tak przygotowaną papkę trzeba wzbogacić czymś, co pozwoli napojowi sfermentować. Dlatego część manioku przeżuwają i spluwają z powrotem do naczynia czy beczki. Indianie edukowani przez różne organizacje coraz częściej używają do fermentacji mniej tradycyjnych metod. Po to by uchronić się przed różnymi wirusami i bakteriami przenoszonymi razem ze śliną, dodają enzymy w proszku albo cukier, które powodują fermentację masato.

Członek społeczności Asháninka z przyrządzonym napojem masato

Członek społeczności Asháninka z przyrządzonym napojem masato. Cywilizacja dotarła i do selwy: naczynia z tworzywa sztucznego, japonki, zegarek… a poza tym wszystko tradycyjnie, fot. Darek Zalewski

Gotowy napój ma kolor różowy o różnej intensywności. Czerpie się go z beczki, rozlewa do mis z tykwy, a potem mniejszymi naczyniami nabiera i pije wspólnie. Zawartość alkoholu w masato jest niewielka, a więc i wyskokowego działania tego napoju raczej się nie spodziewajcie. Ja masato przegryzałem gotowanym maniokiem, ziemniakami i pieczonymi kurczakami z cholernie ostrą papryczką. Dezynfekcja pewna. Podwójna. Po takim zestawie żadnych rewelacji żołądkowych nie było. No i jest jeszcze jeden atut. Po degustacji masato, przestaniecie się przejmować tym, czy w knajpie kelner napluł Wam do drinka. Na zdrowie!

Z dużego naczynia masato, nabiera się mniejszym i pije tradycyjny napój, a później cały zestaw przekazuje współbiesiadnikom

Z dużego naczynia masato, nabiera się mniejszym i pije tradycyjny napój, a później cały zestaw przekazuje współbiesiadnikom

Komentarze:

komentarzy