KropkiNaMapie.pl


Tomasz Nowak 3 marca 2014 Aktualności

PLL LOT: Nie tylko licytacje bagaży, ale i biznesowych foteli

Po tym jak licytacja bagaży zorganizowana przez LOT spotkała się z dużym zainteresowaniem klientów, przewoźnik znów sięga po tę formę sprzedaży. Tym razem w ramach licytacji będzie oferował podniesienie klasy podróży.

LOT Boeing 787 Dreamliner (fot. Björn, CC 2.0)

LOT Boeing 787 Dreamliner (fot. Björn, CC 2.0)

Kilka tygodni temu pisaliśmy o nowym pomyśle PLL LOT – linia lotnicza zdecydowała się sprzedać na aukcji bagaże, po które nie zgłosili się ich właściciele. Torby i plecaki ludzie kupowali w ciemno, nie wiedząc co jest w środku. Najdroższa walizka poszła za 600 zł, a średnie wylicytowane ceny wahały się na poziomie 300 -400 zł. Co zwycięzcy aukcji znaleźli w środku możecie przeczytać i zobaczyć tutaj >>

Licytacja jako forma sprzedaży najwyraźniej przypadła władzom LOTu do gustu, bo wprowadziły do oferty kolejną usługę – LOT UPGRADE – w której wygrywa ten, kto da więcej. Tym razem wylicytować można sobie miejsce w klasie biznes.

Nowe licytacje LOT: wynik na 48h przed

Ofertę ile jesteśmy w stanie dopłacić, żeby linia podniosła nam klasę podróży składamy w trakcie kupowania biletu. O tym, czy nasza propozycja została zaakceptowana dowiemy się jednak nie wcześniej niż na 48 godzin przed lotem (dopiero wtedy będzie też obciążona karta kredytowa). Jak można się domyślać przewoźnik będzie czekał do ostatniej chwili w nadziei, że może ktoś jednak kupi miejsca w normalnej cenie. Pasażer swoją ofertę może zmienić najpóźniej 72 godziny przed startem.

Jak informuje PLL LOT, usługa jest obecnie dostępna tylko w przypadku lotów Warszawą a następującymi miastami: Pekin, Toronto, Nowy Jork, Chicago, Bruksela, Wiedeń, Hamburg, Amsterdam, Mediolan, Londyn, Stambuł, Tel Awiw, Barcelona, Tbilisi, Praga, Bukareszt, Moskwa, Erywań, Ateny, Larnaka, Madryt, Paryż.

Pomysł wydaje się całkiem ciekawy, bo z jednej strony „biznesowy” fotel, czy pusty czy pełny i tak musi lecieć. Dodatkowo LOT zyskuje zadowolonego pasażera, który za niewielkie pieniądze może podróżować w bardziej komfortowych warunkach.

Jeden złoty nie wystarczy

Niestety oferta ma jeden  minus – nie ma szans by podwyższyć sobie klasę podróży powiedzmy za 1 grosz, czy nawet złotówkę. LOT ustalił stawki minimalne które wynoszą odpowiednio 300 zł przy przesiadce z klasy ekonomicznej do Premium Club i 700 zł przy zamianie klasy Premium Club na Elite Club. Jeżeli porównamy te kwoty do standardowych cen w klasie biznes to wciąż są to bardzo atrakcyjne propozycje – z drugiej strony 300 zł, zwłaszcza jeżeli to jest niezbyt długa trasa, dla większości osób będzie pewnie kwotą trudną do zaakceptowania.

Zastanawiam się, czy mimo wszystko LOT nie wyszedłby na tym lepiej, gdyby nie wprowadzał podobnych ograniczeń. Pewnie i tak średnia oferowana cena ukształtowałaby się na podobnym poziomie, a pasażerowie, którzy polecieliby w klasie biznes za przysłowiową złotówkę byliby chodzącą reklamą. Zamiast tego może się zdarzać tak, że LOTowskie samoloty dalej będą woziły puste biznesowe fotele – bo nie będzie chętnych na dopłatę 300 zł – a linia i tak nie będzie na tym nic zyskiwała.

Regulamin korzystania z usługi znajdziecie tutaj >> 

Komentarze:

komentarzy